W ostatnim czasie trafiliśmy na ciekawe rozwiązania i narzędzia, które na razie podpatrujemy, sondujemy i o których zbieramy informacje, ale być może w przyszłości część z nich dołączy do wyposażenia 2SKI Serwis i będzie pomagać nam w codziennej pracy serwisowej.

Pierwsze to: SkiDriller®

Film na YouTube -> https://youtu.be/uS7mMFCw10I?si=sB8NJ_ngwkoQA25b

To zdecydowanie jedna z ciekawszych nowości warsztatowych 2026 roku.

SkiDriller® to kompaktowa, cyfrowo sterowana wiertarka CNC przeznaczona specjalnie do montażu wiązań narciarskich. Główna idea urządzenia jest bardzo ciekawa – zastąpienie wielu tradycyjnych szablonów montażowych jednym urządzeniem.

Serwisant wybiera odpowiednią konfigurację narty i wiązania, a oprogramowanie wykorzystuje aktualne cyfrowe szablony i prowadzi proces wiercenia w odpowiednich miejscach.

Co może to zmienić w pracy serwisu?

Przede wszystkim większa powtarzalność i precyzja wiercenia, ograniczenie możliwości popełnienia błędu oraz brak konieczności posiadania i przechowywania dużej liczby fizycznych szablonów do różnych modeli wiązań.

Dla dużych serwisów i wypożyczalni może oznaczać to również szybszą obsługę. Dla mniejszych warsztatów, takich jak nasz, interesująca jest przede wszystkim możliwość uporządkowania i standaryzacji jednego z najbardziej odpowiedzialnych etapów montażu wiązań.

Czy maszyna zastąpi wiedzę i doświadczenie serwisanta? Oczywiście, że nie. Ale może stać się bardzo ciekawym narzędziem, które tę wiedzę wspiera.

Drugie rozwiązanie: SkiClicker®

Tutaj urządzenie jest znacznie prostsze, ale pomysł bardzo praktyczny.

SkiClicker® zastępuje but narciarski podczas wstępnej regulacji wiązania. Narzędzie ustawiamy na odpowiednią długość podeszwy buta, a następnie wpinamy je w wiązanie zamiast każdorazowego operowania ciężkim butem klienta.

Producent zwraca uwagę przede wszystkim na ergonomię pracy. SkiClicker posiada wygodny uchwyt i jest około 70% lżejszy od typowego buta narciarskiego.

W zastosowaniach wypożyczalnianych producent mówi nawet o możliwości oszczędności do około 40% czasu całego procesu. Dla klasycznego serwisu nie traktowalibyśmy oczywiście tej wartości jako gwarancji, ale sama możliwość szybszej regulacji bez ciągłego przekładania butów jest bardzo interesująca.

W praktyce SkiClicker może więc oznaczać mniej dźwigania, wygodniejszą pracę serwisanta, większą ergonomię i sprawniejszą regulację wiązań, szczególnie gdy w krótkim czasie wykonujemy kilka montaży lub regulacji.

I jeszcze jeden ciekawy powrót – TOKO Wax Machine

To urządzenie jest trochę inną „nowością”. TOKO Wax Machine wraca do oferty po około 20 latach, a jego starsze wersje podobno nadal można spotkać w działających serwisach narciarskich.

To kompaktowa smarowalnica do nart zjazdowych i biegowych, pozwalająca szybko i równomiernie nanosić smar na ślizg. Można wykorzystywać zarówno klasyczne smary poślizgowe, jak i klistry – w tym drugim przypadku szczególnie docenimy ograniczenie niezbyt przyjemnej i brudnej pracy ręcznej.

Zasada działania jest prosta. Smar umieszczamy w specjalnym pojemniku, urządzenie rozgrzewa go do ustawionej temperatury – cyfrowa regulacja obejmuje zakres 50–170°C – a następnie przeciągamy ślizg narty po wbudowanym wałku o szerokości 136 mm, który równomiernie rozprowadza smar.

I właśnie prostota tego rozwiązania jest dla nas najciekawsza.

W małym serwisie urządzenie może przyspieszyć nakładanie smaru, poprawić jego powtarzalność i ograniczyć zużycie materiału, pozostawiając serwisantowi dalszą, właściwą obróbkę ślizgu. Nie jest to więc próba zastąpienia ręcznego serwisu maszyną, ale usprawnienie jednego z jego etapów.

Producent wskazuje TOKO Wax Machine przede wszystkim jako rozwiązanie dla małych serwisów, wypożyczalni, klubów, serwisów mobilnych, hoteli i pensjonatów. W większym warsztacie może natomiast pełnić funkcję dodatkowego lub awaryjnego stanowiska do smarowania.

Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość stosowania dodatkowych, wymiennych pojemników na smar. Zamiast za każdym razem czyścić zbiornik przy zmianie rodzaju smaru, można przygotować kilka pojemników i szybko je wymieniać.

Czy TOKO Wax Machine pojawi się w 2SKI? To właśnie jedno z urządzeń, któremu obecnie przyglądamy się szczególnie uważnie. Interesuje nas przede wszystkim rzeczywista oszczędność czasu, zużycie smaru oraz jakość i równomierność jego nanoszenia w porównaniu z tradycyjną pracą żelazkiem.

Czy zobaczycie te urządzenia kiedyś w 2SKI?

Na razie bez deklaracji. 😉 Obserwujemy, pytamy, sondujemy rynek i zbieramy informacje.

Znamy już dystrybutora oraz orientacyjne ceny obu rozwiązań. Jeżeli ktoś z branży również interesuje się SkiDrillerem lub SkiClickerem, chętnie podzielimy się wiedzą i informacjami, które udało nam się zebrać.

Interesują nas przede wszystkim rozwiązania, które rzeczywiście mogą poprawić jakość, powtarzalność i ergonomię pracy serwisowej – niezależnie od tego, czy ostatecznie znajdą się w naszym warsztacie. Firme Toko znamy od lat i narzędzie należące do tej firmy Wax Machine jak wspomniałem, rozpatrujemy jako pierwsze do zakupu.

Rozwój serwisu to nie tylko kolejne maszyny. To również obserwowanie tego, w jakim kierunku zmienia się współczesny warsztat serwisowy.

Zdjęcia urządzeń: materiały producenta No More Boots / MONTANA, TOKO wykorzystane wyłącznie w celach informacyjnych i prezentacji opisywanych rozwiązań. Prawa do fotografii, nazw produktów oraz znaków towarowych należą do ich właścicieli.

Pozdrawiamy;
Team 2SKI Serwis

Kategorie: Informacja