Przejdź do Facebook

Ostrzymy krawędzie dolną i boczną, a także smarujemy na gorąco!
Ja osobiście nie wierze w ostrzenie masowe, fabryka która produkuje super naprawdę dobre narty, czy deski wydawałoby się ostrzy je i smaruje – tak pewnie myślicie. Tak w większości niestety nie jest. To, że kupicie nową deskę i wydacie na nią czasami nawet sporo kasy, to wcale nie znaczy, że ten sprzęt jest przygotowany do jazdy. W nartach należy do tego ustawić siłę wypięć wiązań. Nowy sprzęt wygląda na naostrzony, ale jakie kąty ostrzenia tam mamy, czy sprzedawca przekazał Wam tą informację? Nie sądzę, mam jeden przykład; podczas przyjmowania usługi w 2020 roku, wówczas klient stanowczo zabronił mi dotykać krawędź w nowym sprzęcie, powiedział tylko smarowanie będzie git. Niestety zakończył jazdę z uszkodzonym więzadłem kolana, jest to przykre podsumowania tego co może być konsekwencją, źle naostrzonych nart. Zawsze będę namawiał do ostrzenia nowego sprzętu, bo do tej pory żałuje, że tamtego klienta nie udało mi się przekonać do ostrzenia jego nowych nart. Krawędź w takiej narcie jak popatrzycie wydaje się ostrzona, ale autentycznie wg. mnie jest to zrobione chyba w fabryce po tzw. łepkach, moje zdanie.
Jeśli chodzi o smar, nowe narty, czy deska są wg. mnie tylko zabezpieczone jakąś formą smaru fabrycznego, jak zmywam ten smar papier jest wyraźnie zabrudzony, nie ma on wg. mnie wszystkich właściwości, jak oryginalny smar np. firmy Toko, który używam serwisie, czy ewentualnej domieszki na sztuczny śnieg już na pewno. Czy jest to smar uniwersalny, na niskie, czy wyższe temperatury, nic o tym nie wiemy.
Podsumowując – nowy sprzęt ostrzymy i smarujemy na gorąco po uprzednim ściągnięciu smary fabrycznego!!!

Kategorie: Informacja

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.